poniedziałek, 30 grudnia 2013

Prolog :)

Violetta
Drogi Pamiętniczku!
Cześć, nazywam się Violetta Castillo, mam 16 lat i mieszkam we Francji (w Paryżu) mam młodszego braciszka (ma dopiero 5 latek) Leona, mamę Marię i tatę Germana. Gdy byłam mała mieszkałam w Argentynie a dokładniej w Buenos Aires. Jak miałam 6 latek mój tata i mama zadecydowali, że wyjedziemy do Francji, (nawet do tond nie wiem dlaczego wyjechaliśmy, nie chcą mi powiedzieć) byłam zrozpaczona, ponieważ miałam tam przyjaciół których znałam od urodzenia (dosłownie): Leona, Francescę, Camilę miałam nawet wtedy wroga: Ludmiłę. Leon zawsze był przy mnie, wpierał mnie jak kłóciłam się z rodzicami albo jak kłóciłam się z Fran lub z Cami właściwie tak samo z nimi było tyle, że z Leonem nigdy się nie kłóciłam. A nienawidziłam Ludmiły zawsze była na pierwszym miejscu, zawsze była najważniejsza, najpiękniejsza i najmądrzejsza, nikt nie mógł jej się przeciwstawić, zawsze była naj. A teraz czego się dowiedziałam? Dowiedziałam się, że teraz Leon chodzi z Ludmiłą, podobno ją zmienił i stała się dobra, szczerze to ja nie wierzę, bo jej się nie da zmienić, jak nie zobaczę na oczy to nie uwierzę! Tęsknię BARDZO za moimi dawnymi przyjaciółmi, a najbardziej za Leonem, żeby jeszcze los popsuł mi życie rodzice chcieli żeby mój młodszy brat też nazywał się Leon, dlatego, że to był mój najlepszy przyjaciel i dlatego, że to imię im się bardzo spodobało, bardzo polubili Leona i tak jakoś wyszło, że mój brat też tak się nazywa. Za każdym razem kiedy słyszę ,,Leon’’ myślę o moim najlepszym przyjacielu. Właściwie to straciliśmy kontakt już w samolocie, odprowadził mnie na lotnisko, powiedział smutne ,,cześć’’przytulił mnie na pożegnanie i od tamtego momentu straciliśmy jakikolwiek kontakt. Teraz jest mi bardzo smutno, że jedyne co zapamiętałam to jego twarz, głos i niektóre malutkie wspomnienia, a Cami, Fran i Ludmi w ogóle nie pamiętam :’( To moje małe wspomnienie.
Całuję, Violetta – skończyłam pisać w swoim pamiętniku, zawsze zaczynam na początek pisać o moich starych przyjaciołach i przeszłości. Nagle usłyszałam, że ktoś wchodzi do mojego pokoju, pospiesznie zamknęłam pamiętnik i weszli do pokoju: smutny Leonek, moja mama i tata
-Co się stało? Czemu zrobiliście takie zbiorowisko? – spytałam się zdziwiona
-Chcemy ci coś powiedzieć córeczko – zaczął tata z poważną miną
-Tak? – spytałam niepewnie
-Tata chce nas wysłać do Argentyny do Buenos Aires!!! – krzyknął zdenerwowany Leon
-Co??? Przecież wiecie, że mam tu przyjaciół i w ogóle!!! – krzyknęłam na rodziców
-Wiemy, wiemy ale nie będziesz się bardziej cieszyła jak po 10 latach zobaczysz Leona, Francescę i Camilę?
-I miałabym patrzeć jak Leon obściskuje się z Ludmiłą? Nie dzięki. – powiedziałam - Chociaż jakby tak pomyśleć to bardzo tęsknię za nimi a tutaj mam jakichś dziwnych przyjaciół – pomyślałam
-Ale mówiłaś, przecież, że jakoś nie lubisz tego kraju, tego języka, tych zwyczajów tylko wolisz zwyczajną Argentynę – w sumie mieli rację, nic mi się tu nie podobało, imiona, miasta i prawie wszystko, no oprócz jednego: wieży Eiffela, zakochałam się w niej od pierwszego wejścia na nią, być na jej szczycie to jak zobaczyć połowę świata przez jedno wejście, nigdy nie miałam lęku wysokości więc codziennie tam wchodziłam, ale to tylko jedna rzecz która mnie zachwycała, a teraz? Teraz wyjadę do Buenos Aires!!! Do swojej kochanej Argentyny, do Leona, do Fran, do Cami!!!
-Macie rację, tak się cieszę, że wreszcie pojadę do Argentyny!!! – powiedziałam i mocno przytuliłam się do rodziców
-Czy tylko ja nie widzę w tym wyjeździe nic fajnego?
-Nie będziesz musiał mówić nic po Francusku!
-Już się pakuję!!! Juuuuppppiiiiiii!!! – krzyknął mój brat, on nawet bardziej nie lubił Francuskiego, mimo, że urodził się we Francji też za bardzo jej nie lubił, a Argentyna była dla niego obojętna. Teraz bardzo się cieszę, że po tylu latach zobaczę Leona!!! Już nie mogę się doczekać - potem zaczęłam się pakować a na koniec wysłałam do Leona (mojego przyjaciela, nie brata ;)) wiadomość od 10 lat na maila (kiedyś dostałam jego e-mail ;)) Teraz moje życie wreszcie będzie ciekawsze i lepsze!!!
--------------------------------------
Tak, już prolog, ostatnio się staram i robię wszystko z wyprzedzeniem (chcę odrobić to, że tak rzadko pisałam rozdziały) mam nadzieję, że się spodobał, bo właśnie powinnam robić projekt i jak mama się dowie, że zamiast to robić piszę bloga to będzie niezła pogadanka ;) więc starałam się pisać szybko i treściwie żeby się tak strasznie nie rozpisywać ;) no i co mam jeszcze dopisać? myślę, że te rozdziały będą o wiele ciekawsze niż te wcześniejsze. Całuski, Leonetta Verdas Castillo ;*

2 komentarze:

  1. fajny blog :) i epilog. zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny :D
    Czekam na nexta ♥♥
    PS.usuń weryfikację obrazkową ☺

    OdpowiedzUsuń