wtorek, 21 stycznia 2014

Rozdział 4 ''...Ta, wmawiaj sobie wmawiaj ...''

Leon 
-Leon, chodź - powiedziała Violetta 
-Nie dzięki - odpowiedziałem zbytnio jej nie słuchając w telewizji jest super nowy film 
-Cały Leon - usłyszałem z ust Violetty 
-Co mówiłaś? - spytałem
-Nic, nic - zaśmiała się i gdzieś pobiegła
Po pewnym czasie ...
Co się teraz stanie? Alice zabłądziła gdzieś w lesie, a z krzaków wyłania się .... 
-Buuuuu!!! -krzyknęła Viola przebrana za potwora 
-AAAAAAAAA!!! - zacząłem krzyczeć jak dziewczynka
-Nadal masz ten krzyk dziewczynki - zaśmiała się i usiadła obok mnie 
-Hahaha bardzo śmieszne - powiedziałem i pokazałem jej język 
-Oj no już się nie fochaj - powiedziała i mnie przytuliła
-Juz lepiej - powiedziałem dziecinnym głosem 
-Wiesz jeśli chcesz przypomnieć mi swój dawny głos to ci się to nie udaje bo przecież przeszedłeś już mutacje ... masz teraz inny głos 
-No wiem, chciałem żeby było śmiesznie - zaśmiałem się i nagle usłyszałem dzwonek
-Hallo - powiedziałem do telefonu
-Cześć miśku, co tam u ciebie Co robisz?
-Hej, Ludmi, jestem u Violetty a co? 
-A mogę też przyjść? - spytała
-Tak - odpowiedziała wesoła Violetta 
-Możesz - odpowiedziałem do słuchawki 
-To super miśki, będę za godzinkę 
-Ok, pa 
-Pa, misiaczku 
-No za bardzo to ona się nie zmieniła jeśli chodzi o wymowę ''Hej, miśki, będę za godzinkę bo muszę się przypudrować'' - powiedziała żeby było śmiesznie 
-Ej ona tak nie powiedziała - zaśmiałem się 
-Ale miała zamiar - jeszcze raz wybuchliśmy śmiechem 
-Trzeba ją jeśli chodzi o to zmienić, bo tak normalnie jest fajna, ale nadal zachowuje się jak modnisia - powiedziałem
-No - odpowiedziała krótko Viola - Hej a może pójdziemy z Ludmi, Fran i Cami na zakupy?
-I jeszcze z Naty - dokończyłem
-Z kim? - spytała
-No z Naty, najlepszą przyjaciółką Ludmiły, ona jest z Maxim, z tym w czapeczce 
-Aha - odpowiedziała tylko i zamyśliła się a po chwili dodała - Ok to będą zakupy na maxa - zachwyciła się 
-A ja?- powiedziałem i zrobiłem smutną minę 
-A ty, pooglądasz sobie coś w telewizji z mamą i ciocią 
-Dobra mi to pasuje - zaśmiałem się 
Violetta
Po 2 godzinach dziewczyny były już gotowe, no oprócz jednej 
-Gdzie jest Ludmiła? Mówiła, że przyjdzie za godzinę a minęły 2 - powiedziała Fran, po czym usłyszałyśmy otwierające się drzwi 
-Hej misiaczki, już jestem - krzyknęła rozentuzjazmowana Ludmi 
-Hej, czemu cię tak długo nie było? Już nawet Naty przyszła zgodnie z powiedzeniem, że będziecie za godzinę
-Sorki ale malowanie się zajęło mi trochę dłużej i jeszcze znalezienie właściwego stroju ... musiałam zrobić zakupy internetowe, żeby w czymś wyjść do ludzi - zaśmiałam się i odwróciłam do Leona 
-A nie mówiłam, poszła się po-pudrować - zaśmiałam się mówiąc cicho do Leona a on tylko machnął ręką 
-Dobra, to chodźmy na shopping!!! - krzyknęła (no wiecie kto ;))
Poszyłyśmy do pierwszego lepszego sklepu w galerii a Ludmi już coś kupowała, ja kupiłam tylko koronkową bluzkę, zielone spodnie, kolczyki i superowe buty na koturnie:

















Ludmiła jak to Ludmiła kupiła takich rzeczy 100 razy więcej 
Nagle potknęłam się i akurat spadłam na ławkę na której już ktoś siedział 
-Przepraszam, to niechcący - powiedziałam odwracając się i przy okazji zwijając z bólu 
-Nic nie szkodzi - ujrzałam przystojnego i mniej więcej w moim wieku chłopka 
-Jestem Diego - przedstawił się 
-Violetta - odpowiedziałam 
-Nic ci nie jest? - Bo kuśtykasz jakbyś zwichnęła kostkę 
-No bo chyba zwichnęłam - powiedziałam jęcząc 
-Pokaż - powiedział i chwilę po tym odparł - Tak jest zwichnięta, radzę ci zbytnio nie chodzić
-Dobra dzięki za radę, musimy już uciekać - powiedziałam - pa
-Pa pa ślicznotko - odpowiedział 
-Bez przesady - powiedziałam na zakończenie ale jeszcze usłyszałam 
-Może kiedyś się jeszcze spotkamy? - spytał 
-Może - odparłam tym razem na prawdę kończąc rozmowę 
-Kto to był, znacie go? - spytałam dziewczyn 
-Nie pierwszy raz na oczy go widzimy - zaśmiała się Cami - a co podoba ci się??? - spytały 
-Nie tylko tak się pytam - odparłam z rumieńcem 
-Ta, wmawiaj sobie wmawiaj 
-No tak - powiedziałam przekonująco 
-Dobra wierzymy ci - zaśmiały się 
--------------------------------------------------
Wiem krótki sorry, ale za to, już dzisiaj!!! Cieszycie się??? Dobra nie będę pisała, że to wypociny xD Mam nadzieję, że spodobał się, bo mi właśnie się strasznie się spodobał xD Wiem zabijecie mnie za Diegolettę i za Ludmiłę i Leona ale nie bójcie się za niedługo pojawi się Leonetta <3 
Całuski, Mika <3 ;* 

3 komentarze:

  1. czy Leon jest z Ludmiłą ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, w tych opowiadaniach na początku ale nie bójcie się głównym wątkiem będzie Leonetta <3 tylko taki początek wymyśliłam, a za niedługo (dokładnie jeszcze nie wiem kiedy pojawi się nasza słodka parka ;*)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosze, wejdz, przeczytaj i napisz komentarz na moim blogu ! miloscleonetty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń